Długo nosiłam się z napisaniem postu, który ni w ząb nie ma związku, ani z matkowaniem, ani z wnętrzami, ani z muzyką. Bo przecież zamiarem bloga były trzy wymienione powyżej i tego trzymać się miałam. Okazało się jednak, że wszystko to ma związek z…matkowaniem. 

Z mojej obserwacji wynika, że odbiorcami moich postów są głównie kobiety: koleżanki- żony/partnerki mężów o wolnych zawodach, co wieczorami są poza domem. A jeśli nawet panowie są w domu to akurat piszą aranżacje na jakiś turbo ważny projekt i siedzą wtedy i dniami i nocami, więc tak jakby ich nie było. Tak…dobra to było akurat o mnie. Zatem jak już się my wszystkie wieczorem odrobimy z robotą i na koniec wyparzymy te butelki, a płyta ceramiczna lśni, a w sitku zlewozmywaka nie mieszkają fuzzle oraz wszystkie pozostałe najważniejsze czynności mamy już z głowy, padamy na pysk z chęcią na…no właśnie. I tu widzę ścisły związek matkowania z tematem.

Filmy -to nasza chwilowa ucieczka do innego świata. Więc dziś o…filmach! I o takich właśnie, których tematyka nie koniecznie musi podobać się panom. Dziewczyńskie filmy, bo o nich tu mowa musiałam jakoś podzielić kategoriami- przecież są takie co można oglądać po sto razy, ale są też te baśniowe wypełnione dziwnymi okolicznościami, czasem zagadkami i już żaden drugi raz nie zapewni im takiej siły jak pierwszy.

 


Kategorie:

  1. Miłość bez płaczu, ale za to żart jest (lekkie, ale dobre)

  2. Życie już nigdy nie będzie takie samo (co się zryczę to moje)

  3. W zasadzie to chyba nie jest komedia romantyczna, bo nie ma się z czego śmiać (daje do myślenia, łza i jakieś retrospekcje z życia przychodzą same)

  4. oooooooh! ( idę spać zrelaksowana- nie straciłam czasu, a jutro już zapomnę co widziałam,aaa Jennifer Aniston jest w rankingu dwukrotnie)


1♥

It’s complicated

The Holiday

 Lepiej późno niż później

Niemoralna propozycja

Five-year engagement

  Crazy stupid love


2♥

Pamiętnik

The way we were

Wiek Adeline

Uwierz w ducha

P.S Kocham Cię

 Przed wschodem słońca 


3♥

Prime

Tristan i Izolda 

Apartament

Sztuka zrywania


4♥

marley nad me

Z ust do ust

I love you man


 

Co do „Niemoralnej propozycji”…sama nie jestem pewna czy w podanej przeze mnie kategorii powinien się on znaleźć. Ale każdy widzi inaczej. Daję pod rozwagę.

Jest jeszcze jedna pozycja – „Sprawa Kramerów”, równie specyficzny rodzaj kina. Kocham Maryl Streep i mogę być nieobiektywna, ale też wiem, że takie filmy wzbudzają sporą wewnętrzną burzę. Takie czyli  tematyka rozwodu i dziecka w samym jej centrum. To jest krytyczna sprawa- lepiej nie sięgać po te pozycję samemu. Do przetrawienia we dwoje.

Bawcie się dobrze! Jeśli chcecie się podzielić ze mną relacjami po obejrzeniu filmów – jestem otwarta, uwielbiam dywagować godzinami o aktorach, muzyce, rolach itd.

A możeby zrobić takie spotkanie?!

 

Author

1 Comment

  1. zaczynam oglądać „jeszcze dłuższe zaręczyny”.
    Dziękuje za świetny artykuł Pani Olu.
    Pozdrawiam, urzeczona.

Write A Comment